Nakarm ciało i nakarm duszę

Nasze życie nie jest na kolanach bogów, ale na kolanach naszych kucharzy”. Te słowa Lina Yutanga, autora “Sztuki życia” to dobry wstęp do diety ajurwedyjskiej. Diety, która stała się filozofią żywienia zanim jeszcze stało się to modne czyli kilka tysięcy lat temu. Czego dziś może nas nauczyć?

Pierwsza, ta najważniejsza lekcja brzmi, że każdy pokarm jest duchowy, czyli nie karmisz tylko ciała, ale także duszę. Tym, co jesz, wyrażasz szacunek dla swojego ciała. Wysyłasz mu zakodowaną wiadomość. Wpływasz na świadomość. To coś więcej niż tylko popularne ostatnio hasło “Jesteś tym, co jesz”. W ajurwedzie liczy się bowiem nie tylko to, co jesz, ale także kiedy jesz i jak jesz. A jeszcze ważniejsze jest to, kto je. Według ajurwedy nie ma uniwersalnej “złotej” diety dla wszystkich. Wręcz odwrotnie, chyba żadna inna dieta na świecie nie jest tak spersonalizowana jak ajurwedyjska. Pokarmy są analizowane pod kątem ich właściwości i wpływu na dosze.

To jaką konstelacją pięciu żywiołów – powietrza, przestrzeni, ognia, wody lub ziemi – jesteśmy, powinno determinować naszą dietę. Jakim typem ciała jesteśmy? Według najbardziej zwięzłej charakterystyki Vata jest zimna, sucha, nieregularna, Pitta jest gorąca, oleista, drażliwa, Kapha jest zimna, mokra, stabilna. Rzadko jednak się zdarza, żeby w naszej konstytucji dominowała tylko jedna dosza. Większość ludzi to podwójna dosza np. Vata-Pitta, Pitta-Kapha itd. Dieta ajurwedyjska dopasowuje pokarmy, które również posiadają właściwości dosz do
typu ciała, aby uniknąć zachwiania równowagi w naszej konstytucji. Rządzi tym prosta reguła: jeśli jesteś osobą typu Vata powinieneś unikać spożywania produktów o właściwościach Vata, czyli wszystkiego co jest suche, surowe, lekkie i zimne.

To, że każdy z nas jest odmienną konstrukcją, co przekłada się na inne zapotrzebowanie energetyczne i inne trawienie, nie sprowadza się w ajurwedzie do różnego zapotrzebowania na kalorie. To, co się liczy w diecie ajurwedyjskiej, to nie kalorie, ale smaki oraz natura termiczna produktów i dań. Rasa czyli smak – początek trawienia – słodki, kwaśny, gorzki, ostry, cierpki, słony, Virya – podczas trawienia – efekt rozgrzewający lub chłodzący, Vipak – po trawieniu – efekt potrawienny – smak słodki, kwaśny i ostry.

Dlaczego tak ważne jest, by znać swoją doszę i odpowiednio do niej się odżywiać? Niewłaściwe jedzenie, podobnie jak negatywne myśli, to Ama czyli toksyny, a to, co nas zatruwa, zabija nas. To, co może być lekarstwem dla jednego, dla drugiego będzie trucizną. W zależności od wpływu na dosze ta sama substancja może mieć trzy różne przeznaczenia: być pożywieniem, czyli czymś, co odżywania ciało i umysł, być lekiem czyli wspomagać trawienie i sprzyjać dobremu odżywianiu i usuwaniu toksyn oraz być trucizną czyli blokować i uniemożliwiać odżywianie.

Jak odróżnić lekarstwo od trucizny? Usłysz własne ciało i słuchaj go. Według ajurwedy jedzenie to …nauka. I to jedna z tych, którą zgłębiamy, a przynajmniej powinniśmy przez całe życie. Jedną z tych najważniejszych lekcji, które powinniśmy odebrać w trakcie tej nauki jest umiejętność wsłuchiwanie się w swoje ciało. Kiedy ostatni raz tego próbowałaś/próbowałeś?
 
Kolejna, że pory roku, a nawet pory dnia także mają swoje dominujące dosze. Zima i wczesna wiosna to pora Kapha, późna wiosna i lato i wczesna jesień- pora Pitta, późna jesień – pora Vata. Jeżeli chodzi o pory dnia to godziny 6.00 – 10.00 to czas Kapha, 10.00 – 14.00 czas Pitta, 14.00 – 18.00 czas Vata, 18.00 – 22.00 czas Kapha. Podstawową ideą jest przestrzeganie diety ograniczającej dominującą w sezonie czy porze dnia doszę. I tak osoby o podwójnej doszy np. Pitta-Vata/ Vata-Pitta powinny przestrzegać diety anty-vata jesienią i diety anty-pitta wiosną.

Ajurweda nie jest dietą radykalną, która kładzie nacisk na czystość diety. Nawet jeżeli jesz coś spoza swojej listy, ale posiłek został przygotowany z miłością, spożywasz go z wdzięcznością, w spokoju ducha, z radością i bez pośpiechu, to twoje ciało z pewnością nie potraktuje go jako Ama. Smacznego!